Nie ma jednego trybu dobrego dla każdej firmy
Dobór właściwego rozwiązania zależy od tego, jak wygląda zadłużenie, ilu jest wierzycieli, jakie są relacje między nimi i czy przedsiębiorca ma jeszcze realną możliwość prowadzenia działalności.
W sprawach restrukturyzacyjnych jednym z najczęściej analizowanych pytań jest to, czy istnieje przestrzeń do działań układowych bez wchodzenia od razu w najbardziej sformalizowaną ścieżkę. Odpowiedź zawsze zależy od dokumentów, relacji z wierzycielami i aktualnej sytuacji przedsiębiorcy.
Dobór właściwego rozwiązania zależy od tego, jak wygląda zadłużenie, ilu jest wierzycieli, jakie są relacje między nimi i czy przedsiębiorca ma jeszcze realną możliwość prowadzenia działalności.
Bez wiedzy, kto jest wierzycielem, jakie zobowiązania są sporne, jakie umowy pozostają kluczowe i jakie zabezpieczenia funkcjonują, nie da się odpowiedzialnie ocenić żadnej ścieżki układowej.
Samo zainteresowanie układem nie rozwiązuje problemu zadłużenia. Najpierw trzeba ustalić, czy przedsiębiorca rzeczywiście ma przestrzeń do wdrożenia rozwiązania układowego i czy ten model odpowiada skali problemu.
Każdy kolejny tydzień bez analizy może pogorszyć pozycję negocjacyjną przedsiębiorcy i utrudnić uporządkowanie materiału sprawy. Dlatego pierwszy krok powinien być prosty: zebranie dokumentów i rzetelna ocena stanu faktycznego.
Postępowanie o zatwierdzenie układu może być rozważane tylko wtedy, gdy wynika to z realnej sytuacji przedsiębiorcy, a nie z samej popularności hasła. W takich sprawach najważniejsze jest spokojne porównanie dostępnych rozwiązań i odniesienie ich do strony restrukturyzacji przedsiębiorstw.